logo

Horror rodem z Barcelony

logo

Zafon i jego “Marina” to pasjonująca opowieść grozy, którą łyka się raz, a pamięta przez resztę życia.

marina recenzja

Oscar Drai, zauroczony atmosferą podupadających secesyjnych pałacyków otaczających jego szkołę z internatem, śni swoje sny na jawie. Pewnego dnia spotyka Marinę, która zaczyna go fascynować. Wizyty na cmentarzu, odkrywanie tajemnicy groźniejszej niż śmierć powoduje, że finał powieści rozkłada czytelnika na łopatki.

Carlos Ruiz Zafon to twórca bestsellerowy. Co książka – to hit zupełnie nieprzypadkowy. Doskonałe pisarstwo umieszczone gdzieś w nieodległej (ale jednak) przeszłości, w Hiszpanii zdobywa sobie rzesze wiernych czytelników. Z “Mariną” będzie podobnie.

Choć tytuł kojarzy się niestety z meksykańską telenowelą, zawartość usatysfakcjonuje wybrednego miłośnika/czkę horroru. Przypomina mi t książka “REC” połączone z “Sierocińcem”. Maszkary o jakich dawno się nie czytało chodzą uliczkami Barcelony w poszukiwaniu zemsty i tajemniczej substancji. Mroczne zakamarki przyprawiają o dreszcz, a pojawiające się duchy przeszłości prześladują każdego, kto kroczy do końca opowieści.

Oczywiście Zafon nie byłby sobą, gdybyśmy nie poczytali trochę o miłosnych wątkach bohaterów. Plusem tego jest jednak fakt poznawania miłości chorej, miłości, która więcej przynosi szkody niż pożytku.

“Frankenstein” chowa się przez taką książka. Warto mieć w posiadaniu.

Carlos Ruiz Zafon
“Marina”
wydawnictwo Muza
2009

Leave a Reply

logo
logo
Powered by WordPress | Designed by Elegant Themes