logo

14 opowiadań Kinga … śmierdzi

logo

Stephen King uważa, że opowiadanie ma się gorzej niż dramat i poezja razem wzięte. Czytając “Wszystko jest względne” można odnieść wrażenie, że nie mija się z prawdą.

wszystko jest wzgledne

Razem z bohaterami trafiamy do tajemniczego świata z cyklu Mroczna Wieża, by stawić czoła wampirzycom, ale już kilkanaście stron dalej uciekamy wraz z Johnem Dillingerem przed obławą FBI. Spotykamy wędrujących nieboszczyków, prześladuje nas zmieniający się obraz i trafiamy do nawiedzonego pokoju hotelowego, gdzie od lat dochodzi do makabrycznych wypadków. W restauracji musimy się zmierzyć z szaleńcem, który ni z tego, ni z owego postanowia nas zabić. A kiedy wybieramy się nad rzekę, by spokojnie połowić pstrągi, natykamy się na samego diabła.

14 opowiadań powstawało w różnym czasie i w różnym miejscu. Na niektóre pomysł wpadł podczas kąpieli, inne z kolei poczęte są w bólach, które autor zapewne czuje do dzisiaj. Niestety oprócz opowiadania łączącego się z “Mroczną wieżą” reszta nie nadaje się do publikowania (o czytaniu nie wspomnę).

Kingowi nie wychodzi zabawa taką małą formą. Schematyczne, nudne i zupełnie nieodkrywcze opowiadania poprzedzone (lub zakończone) komentarzem autora męczą. Kilkaset stron dawało nadzieję, że słowa o końcu opowiadania jako gatunku są przedwczesne. W przypadku Kinga można prosić, by już nigdy za małą formę się nie brał.

Jeśli małe opowiadanie to Joe Hill King. Tatuś zdecydowanie lepiej wypada w swoich objętościowo dużych sagach.

“Wszystko jest względne”
Stephen King
Prószyński
2009

Leave a Reply

logo
logo
Powered by WordPress | Designed by Elegant Themes