Posted by admin on Mar 9, 2010 in
Reklama,
książki
Po raz pierwszy na Polskim rynku przeprowadzono kampanię promocyjną książki w grach komputerowych. Kreacja dotyczyła powieści „Lotnik”, wydanej przez Wydawnictwo W.A.B.

Jako motyw przewodni realizowanej przez AdAction akcji wybrano hasło „Nadchodzi era Lotnika”. Podstawowym narzędziem użytym podczas kampanii była reklama dynamiczna, w postaci billboardów emitowanych w czterdziestu różnych grach komputerowych, między innymi: Colin McRae DIRT 2, Wings of Fury 2 czy Battle Rage. Akcja była wsparta kampanią bannerową w sieci AdAction oraz działaniami z zakresu marketingu szeptanego na forach tematycznie powiązanych z książką.
- Pomysł kampanii wykorzystującej reklamę w grach narodził się już przy poprzednim projekcie realizowanym dla Wydawnictwa W.A.B. Książka idealnie pasowała do profilu młodych użytkowników gier. Kampania była żywiołowo komentowana przez graczy na wszystkich forach poświęconych grom, w których była widoczna – mówi Adam Dyba, prezes AdAction.
źródło AdAction
Tags: gra, książka, pr, promocja, Reklama
Posted by admin on Mar 9, 2010 in
książki
Eduardo Mendoza w swojej debiutanckiej powieści pokazuje, że charakterystyczny dla niego humor i nieznany dotąd kryminalny zmysł.

Akcja jak zwykle toczy się w Hiszpanii. Przebywamy w Barcelonie roku pańskiego 1917. Miastem wstrząsa konflikt między walczącymi o swoje prawa robotnikami a właścicielami fabryk. Walka toczy się o wysoką stawkę. W tajemniczych wypadkach giną przywódcy strajków, a władze robią niewiele, by schwytać winnych. W centrum tych wydarzeń znajduje się młody pracownik kancelarii prawnej Javier Miranda.
Jak to zwykle w opowieściach Mendozy bywa akcja poprzez powiązania zaczynają być dla Javiera iście kafkowskie. Bohatera “Prawdy” nie opuszcza dobry humor do samego końca, chociaż wydarzenia następujące po sobie do śmiesznych nie należą.
Walka o władzę, morderstwa oraz ciągłe kłamstwa – to tylko niektóre elementy układanki, jakie składają się na prawdę w sprawie Savolty. Bo prawda jest najważniejsza, tylko trudno do niej dojść. W Barcelonie początku XX wieku wielki przemysł ściera się z walczącymi o swoje prawa związkami zawodowymi. I do końca nie wiadomo, po której stronie stanąć. Czy bardziej pokrzywdzeni są robotnicy czy przemysłowcy? Odpowiedź nie do końca kryje się w książce.
Jak zwykle Eduardo Menodza pokazuje prawdziwy majstersztyk literacki kreśląc opowieść, od której nie można się oderwać. Wątek kryminalny, w którym krew leje się hektolitrami pokazuje kawał dobrej literatury tego gatunku. Dawka dobrego humoru jest tylko doskonałym uzupełnieniem całego obrazu.
Mendoza, jakiego lubimy. Warto.
Eduardo Mendoza
“Prawda w sprawie Savolty”
Znak
2010
Tags: eduardo mendoza, prawda w sprawie savolty
Posted by admin on Mar 8, 2010 in
książki
Fragment jednej z recenzji książki Murakamiego “O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu”. Pokazuje proces stawania się pisarzem tego właściciela knajpy.

Jednak nie jest to ani pustka, ani nostalgia typowa dla japońskiej tradycji literackiej, jaką znamy choćby z twórczości pierwszego japońskiego laureata nagrody Nobla Yasunariego Kawabaty. Po ogłoszeniu przez cesarza Hirohito bezwarunkowej kapitulacji w wojnie z USA w 1945, Kawabata pisał jak “od chwili porażki powróciłem w stan smutku, który zawsze towarzyszył nam w Japonii”. Kawabata tęsknił za ciszą i pustką właściwą tradycyjnej estetyce zen. Jednak nie o tej pustce wewnętrznego rozpadu pisze Murakami.
“Najlepiej jest myśleć o rzeczywistości, kiedy zdołamy oddalić się od niej tak bardzo, jak to tylko możliwe” – twierdzi narrator “Kroniki ptaka nakręcacza”. Dla Murakamiego bieganie jest czymś przeciwnym, a więc nie ucieczką od rzeczywistości, a sposobem na jej spotęgowanie. Dni spędzone na trasie są dla niego ciężkimi “praktycznymi, fizycznymi lekcjami”, wytycznymi jego egzystencji.
Tytuł tych niekonwencjonalnych wspomnień jest trawestacją słynnego opowiadania Raymonda Carvera ["O czym mówimy, kiedy mówimy o miłości" – przyp. Onet.pl]. Murakami, który tłumaczył Carvera na japoński, napisał swoją książkę w latach 2005-2006, kiedy przygotowywał się do udziału w Maratonie Nowojorskim. Niektóre z zawartych w niej spostrzeżeń są naznaczone monotonią, a nawet banalnością. Ale przecież bieganie na długich dystansach jest wypełnione nudą i monotonną harówką, a jak tłumaczy sam autor, nie biega, aby ściga się z innymi, lecz “żeby pisać kolejne powieści”. Ostatecznie, dla Murakamiego bieganie nie stanowi celu samego w sobie. A zatem o czym mówi, kiedy mówi o bieganiu? Mówi o tym, jak to jest być Harukim Murakamim!
źródło informacji
Tags: haruki, książka, murakami, o czym mowie kiedy mowie o bieganiu, recenzja
Posted by admin on Mar 6, 2010 in
książki
Jon Ronson w “Człowieku, który gapił się na kozy” pokazuje coś, co na pierwszy rzut oka przypomina chaos, o którym się fizjonomom i filozofom nie śniło.

Jon Ronson to dziennikarz i dokumentalista. Postać trochę tragiczna (vide życiorys), jednak uparcie dążąca do celu. Dlatego nie dziw, że gdy widzi faceta “zabijającego” chomika wzrokiem i słyszy o kozie w armii rzuca wszystko i drąży ten temat.
Przed dwa i pół roku zbierał materiały i przemierzył setki kilometrów, docierając do zaangażowanych w projekt ludzi. Efekt tej pracy zapiera dech: niewiarygodne historie, postacie jak z filmu sf, pomysły, które wydawały się bardzo zabawne, dopóki nie wprowadzono ich w życie.
Najlepsze jest oczywiście gapienie się na kozy i zabijanie ich wzrokiem. Oczywiście dochodzi do tego użycie mózgu w celu dowiedzenia się, co jest w danym budynku, wpływania na ludzi i tak dalej i tak dalej. Przenikanie przez ściany również amerykańska armia stosowała (nie wiadomo z jakim skutkiem). Pacyfizm i inne bardziej zakręcone sposoby życia również miały stworzyć super wojownika. Co z tego wyszło?
Jedni doszli do wniosku, że nic – jednak po WTC znów powrócono ponoć do takich koncepcji. Czy one walczą skutecznie z terroryzmem? Na ten temat wszyscy milczą, podobnie jak brak jest oficjalnych informacji o kozach i innych “niesamowitych” doświadczeniach.
Doskonałe dialogi. Ronson opisuje każde spotkanie z twórcami superwojowników w taki sposób, że trudno utrzymać należytą powagę i nie można powstrzymać śmiechu. Może trochę pokoloryzowane – jednak fajne opowieści.
Polskie absurdy to pikuś w porównaniu z pomysłami USA. Trzeba przeczytać – niekoniecznie zobaczyć – ekranizacja nie jest tak dobra.
“Człowiek, który gapił się na kozy”
Jon Ronson
W.A.B
2010
PS. Autor do obserwowania na ćwierkaczu.
Tags: człowiek który gapił się na kozy, jon ronson, książka, recenzja
Posted by admin on Mar 6, 2010 in
książki
Państwo Sokół podeszli do tematu blogów od innej – na całe szczęście – ciekawszej niż inni autorzy strony. Dzięki temu wydali coś, co może stanowić konkretną pomoc dla początkującego, średnio i zaawansowanego blogera.

Pomijam oczywiście początek, który tworzy wrażenie zapchaj dziury. Oczywiście pisanie o Technorati i BlogFrog jest potrzebne, o tyle przedstawianie najpopularniejszej platformy blogowej (?) blog.onet.pl już chyba nie bardzo. Nie zgodzę się też, że najpopularniejsze polskie blogi to te, które wygrały konkurs na blog roku organizowany przez Onet. Pomińmy jednak te faux pas i przejdźmy do rzeczy przyjemniejszych.
Nikt jeszcze (w naszym kraju) nie napisał w miarę kompetentnego podręcznika, jak stworzyć własnego bloga od początku. Oczywiście jest książka Pawła Lipca – ta jednak odnosi się tylko do wordpressa. Maria i Radosław Rosół idą dalej.
Serwer, bazy danych i inne potrzebne aplikacje autorzy opisują w sposób zręczny i zrozumiały nawet dla humanisty uczulonego na technologie wyższego rzędu. Ba – piszą o tym tak, że bez problemu każdy będzie tworzył bazy danych i je modyfikował. Brzmi wspaniale, jednak to tylko preludium do stworzenia własnego – niepowtarzalnego bloga.
Oczywiście można było rozwinąć dział dotyczący tworzenia wyglądu bloga oraz paru innych – niemniej ważnych rzeczy. Także przypisy i bibliografia przydałyby się osobom chcącym poszerzyć horyzonty poza dzieło Sokołów i poznać źródła, które natchnęły ich do takiego pisania.
W miarę ciekawa propozycja, która dobrze wprowadza to tematu stworzenia (nie pisania) bloga.
Maria, Radosław Sokół
“Blog więcej niż internetowy pamiętnik”
Helion
2009
Tags: blog jak założyć, helion, maria radosław sokół
Posted by admin on Mar 4, 2010 in
książki
Nareszcie! Długo przyszło nam czekać na kolejną książkową opowieść o pedantycznym (ale niesamowicie skutecznym) detektywie z San Francisco.

Departament Policji San Francisco przeżywa kryzys i kapitan Stottlemeyer staje przed koniecznością dokonania poważnych oszczędności. Na listę cięć w wydatkach wciąga także honoraria detektywa Monka. Kiedy jednak kapitan zostaje aresztowany pod zarzutem zamordowania innego policjanta – zarzutem popartym wieloma dowodami – o pomoc prosi oczywiście Adriana Monka, jedynego detektywa, który jest w stanie dowieść jego niewinności.
Natalie jest przeciwna pracy za darmo – Adrian jak zwykle pamięta o przyjaźni, jaka łączy go z kapitanem. Pamięta także o wielu fobiach, które uniemożliwiają mu normalne życie.
Pudełka na zużyte pieluchy zaczyna rozdawać wszystkim (z przeznaczeniem na ich śmieci). Osoby przeziębione nadają się tylko do wysiedlenia. Natomiast każdy słupek należy dotknąć. O wycieraniu ręki po każdym kontakcie nie wspominamy.
Lee Goldberg jest w doskonałej formie. Śmieszne dialogi, ciekawe opisy, a w tle kryminalna zagadka. To wszystko sprawia, że książki o Monku można czytać jak dobre powieści kryminalne.
Zdecydowanie warto. Czekamy na następną opowieść z detektywem w roli głównej.
“Detektyw Monk i brudny glina”
Lee Goldberg
Rebis
2010
Tags: monk